Mirosław Wlekły

        
ABC
22/24 maja 2007 r.

Lanie wody
Producenci wód donoszą o wyjątkowości swoich produktów. Tymczasem bardzo często przechwałki są po prostu zwykłym laniem wody. A my dajemy się nabić w butelkę.
-Piję tylko Żywiec Zdrój-mówi z dumą młoda karmiąca mama, zapytana czy spożywa dostatecznie dużo wartościowej wody mineralnej. Podobnie odpowiedziałoby prawdopodobnie większość większość Polaków. Wodę Żywiec Zdrój (koncern Danone) pije co czwarta osoba w naszym kraju. Co dziesiąta kupuje Nałęczowiankę (Nestle), a niewiele gorszy wynik sprzedaży notuje Kropla Beskidu (Coca-Cola). Co łączy te wody? Wszystkie są niezbyt bogate w składniki mineralne i tak naprawdę niewiele przewyższają zdatną do picia i całkiem niezłą leszczyńską kranówkę. Prym pod względem minimalnej ilości minerałów wiedzie Żywiec (w sumie zaledwie 174,4 mg w litrze). Ma więc tyle składników odżywczych, co kot napłakał, o czym z pewnością pojęcia nie ma popijająca ją młoda matka, którą zapytaliśmy o zdanie. Kropla Beskidu jest niewiele lepsza-386,6 mg minerałów w litrze. Najlepiej w towarzystwie wypada Nałęczowianka-624 mg/l, choć-jeśli weźmiemy pod uwagę niewielki w tym udział wapnia (108 mg), potasu (2,2 mg) i magnezu (21,9 mg)-daleko jej do ideału. A magnez to jeden z najważniejszych składników, jakie zawiera woda-jest niezbędny do codziennego funkcjonowania organizmu. Wysokozmineralizowane wody zawierają przynajmniej trzykrotnie więcej minerałów. Tymczasem Kropla Beskidu ma magnezu też zaledwie 20,7 mg, a Żywiec Zdrój-4,91 mg. Nie lepiej jest z wartościowym wapniem: woda Coca-Coli ma go 47,4 mg, a Danone-28 mg. Dla porównania-jedna z polskich wód wysokozmineralizowanych ma 56,64 mg magnezu i ponad 290 mg wapnia.
-Wiele matek przygotowuje na takich niskozmineralizowanych wodach mleko-potwierdzają dietetycy, ale zaraz stwierdzają:
-Mamy pewność, że woda jest dobrej jakości, czysta i kontrolowana, choć tak naprawdę nie bardzo, wartościowa.
Najtańsze wody źródlane zawierają tak mało składników mineralnych, że niewiele ustępuje im pod tym względem zwykła deszczówka. Tymczasem w naszej diecie stałe miejsce powinny znaleźć także wody wysokozmineralizowane.
Wystarczy spojrzeć na skład, by nie dać nabić się w butelkę.
-Zawsze czytam skład na etykiecie-przyznaje coraz więcej konsumentów. Sprawdźmy więc, ile woda ma magnezu, potasu, wapnia. Nie zawsze cena jest adekwatna do faktycznej wartości wody.
Gazowana czy niegazowana?
-Dla zdrowych ludzi nie ma to właściwie znaczenia, pić mogą wedle upodobania-odpowiadają dietetycy, osobom z dolegliwościami żołądkowymi polecając jednak wodę bez bąbelków.
A co ze słodkimi napojami gazowanymi? W tym przypadku zawsze lepsza jest jakakolwiek woda. Kolorowe napoje to najczęściej mnóstwo chemii, barwników i cukru. Są tuczące i słabo zaspokajają pragnienie. Dosładzane są też smakowe wody mineralne (np. truskawkowa czy cytrynowa), więc i one mają niepotrzebne kalorie. Pijmy więc zdrowo. Lejmy wodę. I to jak najczęściej wartościową!

Mirosław Wlekły

Top