Żywioł wody Krzysztof Kmieć

 

Z katalogu wystawy ekslibrisu "Żywioł wody"
w Muzeum Farmacji w Krakowie


"Żywioł wody" w ekslibrisach
Krzysztofa Kmiecia
Oryginalne opracowanie >>>
Okładka opracowania >>>



 

Krzysztof Kmieć

EKSLIBRISY - ŻYWIOŁ WODY

ŻYWIOŁ WODY

Czym jest woda w życiu człowieka nie trzeba szerzej tłumaczyć. To przecież pierwszy okres życia zaczynamy w wodzie i aż do jego kresu jest nam niezbędna. Od zarania wieków człowiek osiedlał się tam, gdzie była woda - duże źródła, rzeki, jeziora. Żywioły wodne od czasów najdawniejszych czasów miały swoich bogów, bóstwa i opiekunów. Choćby wspomnieć greckiego Posejdona i jego rzymskiego odpowiednika Neptuna. Glaukos to rybak beocki, który uzyskał nieśmiertelność i stał się bóstwem morskim po spożyciu ziela zasianego przez Saturna. Stał się bogiem i patronem żeglarzy oraz rybaków, posiadając dar przepowiadania przyszłości. Bogów deszczu miały wszystkie kultury, jak choćby indianie dzisiejszego Meksyku i Ameryki Środkowej. Zanosili oni modły do jednego z najstarszych bogów: Tlaloca - "tego, który powoduje kiełkowanie"

Wielkie rzeki tworzyły zawsze wielkie cywilizacje starożytności. Mohendżo-Daro i Harappa wiążą się z Indusem, Egipt z Nilem, a Sumer i Babilon w Mezopotamii z Eufratem i Tygrysem. Bohaterami literatury stały się takie rzeki jak Amazonka, Mississippi, Jangcy. Do dzisiaj świętą rzeką Hindusów jest Ganges, a poranne ablucje w promieniach wschodzącego słońca w Benares stanowią prawdziwy rytuał, podziwiany przez turystów. Człowiek korzystał z wody rzek, ale gdy jej brakowało, to potrafił ją sprowadzić z daleka, budując akwedukty, których genialność możemy podziwiać do dzisiaj na terenach wpływów starożytnego Rzymu. Jeden z ośmiu cudów świata - wiszące ogrody Semiramidy - mogły cieszyć bujną i różnorodną roślinnością tylko dzięki doprowadzonej wodzie. Inne wodne budowle to liczne zwodzone i stałe mosty, śluzy i systemy irygacyjne jak np. Fajum. Ta oaza na Pustyni Libijskiej zwana Ogrodem Egiptu funkcjonuje do dzisiaj od czasów Ptolemeuszów, dzięki wodzie Nilu doprowadzonej przez kanał Bahr Jusuf.

Osobne zagadnienie stanowią tamy i elektrownie wodne wykorzystujące wartość "białego węgla" i stanowiące zabezpieczenie przed powodziami. Powstałe jeziora zaporowe stały się ośrodkami rekreacji, żeglarstwa, transportu, ale też niejednokrotnie zmieniały lokalny klimat. Brzegi rzek spinały zawsze mosty. Nie sposób wymienić wszystkich znanych, ale należy wspomnieć o tak słynnych jak Golden Gate Bridge nad zatoką San Francisco, most Brooklyński w Nowym Jorku, zwodzony Tower Bridge nad Tamizą, most nad Tagiem w Lizbonie czy gotycki kamienny Most Karola nad Wełtawą w Pradze. Jak wielkie nasze emocje budzą naturalne przeszkody na rzekach tworzące takie wodospady jak Niagara, Iguassu, Wiktorii, Siedem Sióstr w Norwegii, który spływa do Geringer Fiordu czy najwyższy na świecie Angel w Wenezueli, którego kaskady wody spadają ponad kilometr w dół. My też mamy nasze piękne Wodogrzmoty Mickiewicza w Tatrach. Wody rzek wyżłobiły na przestrzeni dziejów potężne doliny, takie jak Wielki Kanion Kolorado, czy też Kanion Colca w Peru, który dla świata odkryli i przepłynęli krakowscy kajakarze z klubu "Bystrze". Woda była również miejscem zamieszkiwania dla ludzi. Domy na łodziach spotkamy np. w Hong-Kongu czy w Srinagarze - stolicy Kaszmiru - na rzece Dżehelam. Nawiązując do naszej wspaniałej europejskiej Wenecji, tamta nazywa się Wenecją Wschodu. Stary Bangkok nad rzeką Chao Praya to cały system kanałów - klongów, gdzie koncentruje się całe życie Tajów. Na pływających wyspach z sitowia totora spędzają całe swoje życie indianie Urosi na najsłynniejszym i najwyżej położonym, żeglownym jeziorze świata Titicaca - w Andach peruwiańskich. Szczególne znaczenie miała i ma nadal woda na pustyniach. Nomadowie tych terenów zawsze szanowali możliwość dostępu do pustynnych studni dla wszystkich potrzebujących, niezależnie od wojen i waśni plemiennych. Piękne zdanie znalazło się w jednej z książek Paulo Coelho „można przenieść miasto, ale nie da się przenieść studni”.

Navigare necesse est - żeglowanie jest koniecznością. I człowiek żeglował - Grecy, Fenicjanie, Kreteńczycy, Wikingowie, Kolumb, Magellan, Vasco da Gama, Amerigo Vespuci, Cook. To im zawdzięczamy największe odkrycia ludzkości. A drogę do domu znaczyły im latarnie morskie, takie jak np. Kolos Rodyjski czy latarnia na wyspie Faros u wejścia do portu starożytnej Aleksandrii zaliczane do ośmiu cudów świata.

Nie odmawiamy szklanki wody znużonemu wędrowcowi, starannie dobieramy wodę na dobrą herbatę i do produkcji piwa zwanego żartobliwie wodą chmielową - aqua humuli lupuli. Życiodajnej wody poszukujemy nawet na Marsie. W tym celu na przełomie 2003 roku poleciała tam kolejna sonda. Staramy się dbać o poprawę czystości naszych rzek i jezior, korzystamy z akwenów, uprawiając sporty wodne i stosujemy rzeczny transport towarów. Dzisiejsze wielkie miasta leżące nad brzegami rzek zwrócone są do nich twarzą - Paryż do Sekwany, Wiedeń i Budapeszt do Dunaju, Londyn do Tamizy, Praga do Wełtawy. Życie tych miast koncentruje się wzdłuż ich biegu, a brzegi spinają liczne mosty. A jak jest z królową polskich rzek Wisłą? Czy w Krakowie potrafimy korzystać z dobrodziejstwa rzeki? Czy doceniamy jej walory turystyczne, rekreacyjne, handlowe, transportowe, widokowe? Co możemy jeszcze zrobić, aby Kraków błyszczał nad Wisłą? Przypomnijmy sobie czasy licznych barek na Wiśle, spławu drewna do Gdańska, transportu soli z Królewskiej Wieliczki czy choćby piasku i żwiru.

SZANUJMY WODĘ, PÓKI JĄ MAMY

Odkręcamy kurek kranu, nalewamy wody do czajnika, robimy kawę czy herbatę. I wszystko jest normalnie, przechodzimy nad tym do porządku dziennego. I nagle dłuższa awaria, zanieczyszczenie sieci lub inne zdarzenia i boleśnie odczuwamy brak wody. Dopiero wtedy uświadamiamy sobie, jak bardzo jesteśmy od niej uzależnieni i jakie są konsekwencje jej braku. Miejmy świadomość, że wielokrotnie sami przez swoje postępowanie jesteśmy przyczyną tych komplikacji.

Wystawa ekslibrisu poświęcona wodzie, która jest motywem przewodnim IV Festiwalu Plakatu Reklamowego w Krakowie, ma nam, na różne sposoby uświadomić czym jest dla nas woda, kiedy ją mamy i szczególnie wtedy, gdy jej zabraknie.

Jak wielkie ma dla nas znaczenie woda, świadczą jej ślady w wielu dziedzinach naszego życia i w naszym potocznym języku. Są to powiedzenia i przysłowia o wodzie, nazwy miejscowości i rejonów geograficznych, nazwiska, nazwy roślin i jednostek chorobowych, dyscyplin sportowych, urządzenia i sprzęt wodny i od wody nazwany. To także wiele odniesień do wody w literaturze, a zwłaszcza w poezji i piosence. Można jeszcze wiele wymieniać.

Zobaczmy zatem, jak powszechna jest woda w naszym życiu. Według wielu systemów filozoficznych, kosmologicznych woda, albo prawda to pierwotna pramateria, z której wyłonił się świat. Na początek przyjrzyjmy się przysłowiom, powiedzeniom i zwrotom o wodzie, które często wypowiadamy, chcąc zilustrować lub określić jakąś sytuację, w której się znaleźliśmy. Jakże często, kiedy coś minęło bezpowrotnie, mówimy, że nie można dwa razy wejść do tej samej wody nie zawsze pamiętając, że sentencja ta znana jest od starożytności. In vino veritas in aqua sanitas – w winie prawda w wodzie zdrowie. Warto pamiętać, że w myśl tego powiedzenia, po wypiciu wina, a zwłaszcza większej ilości mówimy to, czego bez wina pewnie byśmy nie powiedzieli. Może więc lepiej pić wodę. Starożytni Grecy pijali wino zmieszane z wodą, a służyły do tego specjalne naczynia kratery. Współcześni pijają tradycyjne uzo z anyżu, które po dodaniu wody staje się białe. Zalety picia wody wyrażano dawniej w jakże popularnych makatkach wiszących najczęściej w kuchniach domów, że świeża woda zdrowia doda. Kiedy po wielu kłopotach sytuacja się wyjaśnia, mówimy, że wypływamy na szerokie wody. Coś nierealnego do spełnienia to obietnica palcem lub patykiem na wodzie pisana. Jeżeli nie jesteśmy pewni, co możemy osiągnąć i jakim sposobem mówimy o łowieniu ryb w mętnej wodzie. Gdy coś zgubimy lub nie możemy tego odszukać, to najczęściej przepadło jak kamień w wodę. Tych, którzy przesadzają w czymś, ostrzegamy, że dopóty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie. Kiedy coś przypadkowo wzmaga nasze działanie, chętnie używamy powiedzenia, że to woda na mój młyn. Zostać o chlebie i wodzie ilustruje sytuację nie do pozazdroszczenia wskutek ubóstwa lub zamierzonej kary. Mając sytuacje wykluczające się nawzajem, powiemy o łączeniu wody z ogniem. Czasem z pozoru groźne i trudne do przewidzenia sytuacje oraz problemy nagle rozwiązują się same. Mówimy wtedy, że była to tylko burza w szklance wody. Dawniej życzenia stopy wody pod kilem składaliśmy żeglarzom i marynarzom, a dzisiaj to powiedzenie odnosimy też do innych, życząc im jak najlepiej. Prosząc o cokolwiek w trudnej sytuacji, mówimy słonej wody prosić. Gdy w jakimś miejscu czujemy się dobrze i swobodnie to powiemy, że czujemy się jak ryba w wodzie. Dawniej ci, którzy mogli sobie na to pozwolić, wyjeżdżali do wód czy z niemiecka do badów. Kiedy niespodziewani goście pojawiali się w domu, w okolicy obiadu padało sparafrazowane, żartobliwe i niezbyt grzeczne stwierdzenie gość w dom szklanka wody do zupy. Kurka wodna to żartobliwy zwrot w ustach warszawskiego taksówkarza spopularyzowany przez film Bareji „Nie lubię poniedziałku”, czasem używany zastępczo, gdy brakuje nam właściwego słowa w zdaniu, a nie chcemy używać mocniej brzmiących słów.

Mówić dużo i nie zawsze na temat to lać wodę, a próbując kogoś zmylić i oszukać to robić mu wodę z mózgu. Pic na wodę to nic niewarte gadanie, z którego niewiele wynika. Krew nie woda powiemy, kiedy spotkamy kogoś impulsywnego, krewkiego, kto reaguje gwałtownie na otoczenie.

Woda to bohaterka pieśni, piosenek i przyśpiewek ludowych, jak choćby góralskiej …ej bystra woda bystra wodzicka. Cytat z piosenki Cicha woda brzegi rwie, to także odniesienie do kogoś, kogo nie podejrzewamy o większe możliwości, jakimi dysponuje, ale ich nie ujawnia. Po dramatycznej powodzi w 1997 roku kompozytor krakowski Zbigniew Preissner stworzył przejmujący utwór „Wielka woda” wyśpiewany przez Janusza Radka. Zupełnie inna w stylu jest piosenka Beaty Kozidrak „Nie ma wody na pustyni”. Jedna z piosenek Maryli Rodowicz zaczyna się od słów „Trzeba mi wielkiej wody, tej dobrej i tej złej”. Znany lekarz profesor Woy-Wojciechowski napisał kiedyś piosenkę dla założonego przez siebie kabaretu „Eskulap” pt. Moda na wodę. W ludowej legendzie o żywej wodzie, która przywraca życie zmarłym, bohater poszukuje jej dla matki. Spopularyzował ją w jednej z piosenek Jacek Kaczmarski. Nad wodą wielką i czystą to wiersz Adama Mickiewicza, który w pięciu na sześć zwrotek używa słowa woda. Koń wodny to tytuł fantastycznego filmu zrealizowanego na podstawie szkockiej legendy o mitycznym smoku. Ivo Trajkow nakręcił film fabularny „Wielka woda”, a w 1995 roku powstał przygodowy film z Kevinem Costnerem „Wodny świat”. Kurka wodna to sztuka teatralna Witkacego wystawiona w 1922 roku. Współcześnie jest to seria gier komputerowych strzelanych.

W terminologii medycznej też sporo wody jak np. mówi powiedzenie, że rodzimy się w wodzie i towarzyszą nam wody płodowe. Niezbyt przyjaźnie, czy nawet ponuro brzmią terminy schorzeń jak wodniak, czyli wysięk surowiczy, puchlina wodna, wodobrzusze, wodogłowie, wodonercze. Wodoocze, czyli jaskra to niebezpieczna choroba z nadmiernym ciśnieniem w gałce ocznej, które może prowadzić do całkowitej utraty wzroku. Zdarza się nam mówić, że mamy wodę w kolanie. Wodowstręt to jeden z obrazów i synonimów wścieklizny. Wodociąg mózgu, czyli wodociąg Sylwiusza to kanał łączący komorę III i IV w mózgu człowieka.

Ale też woda była cennym lekiem, który kiedyś stał się powszechny jako wodolecznictwo, albo hydroterapia stworzona przez niemieckiego księdza Sebastiana Kneippa. Dzisiaj najbliższy temu jest termin SPA, czyli salus per aqua – zdrowie przez wodę.

Od najdawniejszych czasów w aptekarstwie woda była jednym z głównych rozpuszczalników do wytwarzania leków. I do dnia dzisiejszego tak pozostaje. Służy do wytwarzania naparów, odwarów, syropów, emulsji. Jeszcze nie tak dawno bardzo powszechnie były wykorzystywane leczniczo i pomocniczo wody aromatyczne – miętowa, melisowa, kminkowa, kozłkowa, migdałowa. Część z nich dalej jest stosowana. Także woda wapienna o działaniu ściągającym, borowa oraz Burowa na stłuczenia i obrzęki. W każdej aptece i na wyposażeniu każdej apteczki powinna być woda utleniona. Ale przede wszystkim obecna jest woda destylowana. Do niedawna w aptekach można było nabyć wody lecznicze z Wodą Jana na czele. Jeszcze wcale nie tak dawno w aptekach można było kupić wody gazowane produkowane na miejscu. Wybór wszelkiego rodzaju wód gazowanych i niegazowanych mamy w naszych sklepach. Warto przypomnieć pijąc taką wodę, że nazwę zawartego w niej gazu zawdzięczamy lekarzowi Paracelsusowi. A jeszcze nie tak dawno - starsi mogą pamiętać niemal symboliczną dla PRL-u wodę sodową z ulicznego saturatora. Z sokiem lub bez. Pitą z kilku szklanek płukanych w tej samej wodzie. Ze względów estetycznych nie wspomnę, jak popularnie nazywano taką wodę. Inne wody rodem z apteki to woda amoniakalna, bromowa, barytowa czy woda Goularda o działaniu ściągającym i wysuszającym. Jedną z właściwości olejków eterycznych zawartych w wielu roślinach leczniczych jest lotność z parą wodną. Wykorzystuje się ją do oznaczania i otrzymywania olejków oraz bardzo skutecznej, choć nie docenianej metody terapeutycznej, jaką jest inhalacja. Powszechnie wykorzystywane w leczeniu i w kosmetyce są liczne emulsje typu woda/olej i olej/woda. Wodzian chloralu to jeden z najstarszych leków o działaniu uspokajająco-nasennym. Został wprowadzony do lecznictwa już w 1869 roku. Polski Mauał Farmaceutyczny z 1932 roku Podbielskiego i Rostafińskiego wymienia ponad 110 produktów o nazwie woda. Trudno wymieniać wszystkie, wystarczy kilka np. od nazwisk twórców woda Unny, Vomački, Hufelanda, Kummerfelda czy o ciekawszych nazwach jak woda antrasolowa, lniano-makowcowa, karmelicka, praska przeciwhisteryczna, żołędziowa, „Aurora”. Jeszcze ciekawsze są nazwy w innym opracowaniu. Woda błogosławiona Rulanda, antymiazmatyczna, cuchnąca, czarcia, deszczowa zebrana podczas grzmotów, smrodzieńcowa praska, od wiatrów.

W kosmetyce, która wywodzi się z aptekarstwa i farmacji też mamy sporo nazw związanych z wodą, chociaż w większości są to roztwory spirytusowe. Jednym z pierwszych kosmetyków, który zrobił światową karierę i ciągle się go produkuje, jest woda kolońska wykonana na bazie popularnej pachnącej lawendy. Niemiecka Kolonia od której wzięła ona nazwę do dzisiaj jest jej czołowym producentem. Istnieje też ogólne pojęcie wód toaletowych. Woda Królowej Węgier zwana Larendogra to spirytusowy wyciąg z ze świeżego ziela rozmarynu i lawendy, który wg tradycji ma utrzymywać urodę i młodość. Mamy też szcze gółowe nazwy jak woda po goleniu, woda ogórkowa, woda brzozowa. Te dwie ostatnie nie zawsze są wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. Wśród ich nabywców są amatorzy mocniejszych trunków.

Także chemia, która jest siostrą farmacji, operuje wieloma pojęciami dotyczącymi wody, czyli chemicznie tlenku wodoru. Nie można tutaj nie powiedzieć o ciężkiej wodzie, czyli tlenku deuteru będącym izotopem wodoru 2 (deuteru). To ważna przyczyna zdarzeń z II wojny światowej, kiedy Niemcy chcieli z niej wyprodukować bombę atomową. Stało się to motywem powstania książki i filmu „Bitwa o ciężką wodę” oraz innego „Bohaterowie Telemarku”. W chemii mamy też pojęcia woda krystalizacyjna, woda pogazowa, woda miękka i twarda. Ta druga jest przyczyną wielu komplikacji w instalacjach wodnych. Z tym wiąże się też proces uzdatniania wody. Woda królewska – aqua regia to mieszanina dwóch stężonych kwasów solnego i azotowego w stosunku 3:1. Jest silnym środkiem redukującym i dawniej służył np. do czyszczenia naczyń szklanych. Ponieważ roztwarza złoto, jubilerzy wykorzystują ją do badania jakości stopów złota. Mało kto pamięta, że wodę królewską stworzył arabski alchemik, już w IX wieku usiłując uzyskać tak pożądany od zawsze kamień filozoficzny. Szkło wodne to wodny roztwór krzemianów sodu i potasu służący do produkcji silikonów, form odlewniczych oraz dodatek do produktów spożywczych. Dawniej w szkle wodnym przechowywano jajka w celu przedłużenia ich żywotności.

W botanice i nazewnictwie też wiele wody. Wodniczki, czyli wakuole to twory w obrębie cytoplazmy. Wodorosty to dawna nazwa glonów, a obecnie wszelkich roślin wodnych. Spokojne wody niewielkich stawów pokrywa dywan rzęsy wodnej o jasnym zielonym kolorze. W wodzie znajdziemy też rośliny o charakterystycznych kształtach liści jak strzałka wodna czy kotewka orzech wodny. Ta druga w nazwach języków europejskich ma uwzględnioną wodę i w nazwie rodziny, do której należy. Od wieków średnich do XVIII w. była uprawiana w Europie dla smacznych, pożywnych orzechów. W Polsce jest chroniona. Charakterystyczny kształt i układ liści jest ciekawym motywem dekoracyjnym. Podobnie jest z nazwą leczniczej rośliny Polygonum hydropiper – rdest ostrogorzki. Inne rośliny to żabieniec babka wodna i nadwodniki - rząd roślin namuliskowych. Woda miodowa – aqua mel to obfitujący w cukry słodki sok agawy ciemnozielonej z Ameryki Centralnej. Po przefermentowaniu tego soku otrzymuje się narodowy meksykański napój alkoholowy pulque. Wodny owies albo dziki ryż to nazwa zizanii wodnej. Ziarniaki tej rośliny były zbierane i jadane przez Indian. Jest też uprawiana na karmę dla ryb i jako nadbrzeżna roślina ozdobna. Pałka wodna albo rogoża to zwyczajowe nazwy szuwarowej rośliny pałki szerokolistnej o charakterystycznej budowie kwiatostanu typu kolba. Także zwyczajowa jest nazwa trzcina wodna, czyli trzcina pospolita, która obecnie najczęściej wykorzystywana jest do pokrywania dachów. Wodopylność to forma zapylenia u roślin kwitnących pod wodą z podziałem na podwodną i nawodną. Wodosiewność wiąże się z wypłukiwaniem dojrzałych nasion przez wodę deszczową oraz przenoszenie największych nawet nasion i owoców z prądami morskimi. Tak rozpowszechnia się palma kokosowa, której wizerunek spotykamy w godłach kilku państw wyspiarskich i nadmorskich. Tak też wędrują największe, wielokilogramowe owoce Lodoicji seszelskiej, które ze względu na swój kształt sugerują zastosowanie ich jako afrodyzjaki.

Nieco mniej nazw jest w świecie zwierząt. Wodołaz, czyli nowofunland to rasa psa przystosowanego do polowania w środowisku wodnym. Wodnica albo wodoryjka to mały ssak afrykański. Mały ptak moczarowy z rodziny pokrzywkowatych to wodniczka, a wodnik należy do chruścieli. Do chruścieli należy też średniej wielkości ptak - kurka wodna. Inny wodnik, czyli topik to słodkowodny pająk budujący swój dom pod powierzchnią wody. Wodopójkami określa się wodne roztocza. Wodosówkowate to owady nadwodne z rzędu chruścików. Ogół ryb rzek i jezior nazywamy rybami słodkowodnymi.

W nazewnictwie geograficznym i administracyjnym też sporo odniesień do wody. Mamy wody śródlądowe, wewnętrzne i terytorialne. Z nimi wiążą się takie określenia jak droga wodna i tor wodny wyznaczane do poruszania się niewielkich zbiornikach, zwłaszcza z istniejącymi przeszkodami. Miłośnikom gór znane są takie nazwy jak Dolina Białej Wody w słowackich Tatrach Wysokich czy Dolina Suchej Wody Gąsienicowej w Polskich i wspomniane wcześniej Wodogrzmoty Mickiewicza – najpiękniejszy polski wodospad. Dolinę Czarnej Wody znajdziemy koło Legnicy, w Beskidzie Sądeckim i w Górach Świętokrzyskich. Miejscowość Międzywodzie leży na zachodnim wybrzeżu niedaleko znanych Międzyzdrojów. Na Kociewiu znajdziemy gminę Czarna Woda. Do grupy małych miejscowości należą Zimna Woda, Wodacz, Wodąca, Wodnica, Wodniki, Wodzianów. Ale najbardziej znana jest Perła Polskich Wód, czyli Krynica Górska znana z wód mineralnych i leczniczych jak np. niezbyt smaczny Zuber. Wodna to dzielnica Trzebini Sierszy na terenie Polski południowej. W wielu miastach spotkamy też ulice o nazwie Wodna. Na terenie Iraku leżą marsze wodne, czyli zespół kanałów porośniętych szuwarami, miejsce zamieszkania specyficznych plemion arabskich.

Udać się za wielką wodę oznacza podróż przez Ocean Atlantycki, którego przekroczenie i znalezienie się w Ameryce było kiedyś tak pożądane zwłaszcza dla mieszkańców Podhala. Z geografią wiąże się też wododział i linia wododziałowa. Mówimy też o wodzie wysokiej i niskiej. Martwimy się niskim poziomem wód gruntowych, czyli zaskórnych rzutujących na zasilanie studni i sieci wodociągowych. Pojawia się też pojęcie wodostanu. Ciek wodny to ogólne określenie wszelkiego rodzaju wód powierzchniowych. Całokształt przemieszczania się wody nazywamy obiegiem wody w przyrodzie, czyli cyklem hydrologicznym. Bilans wodny dotyczy ogólnej wody w przyrodzie, który określa specjalny wzór matematyczny. Woda glebowa, czyli błonkowata zwana jest inaczej wilgocią gruntową. Mamy wody aluwialne, artezyjskie, grawitacyjne, krasowe, naporowe, pleistoceńskie. Ale największe zainteresowanie budzą wody termalne, które mogą być znakomitym źródłem energii. Polska należy do potentatów zasobnych w ten rodzaj wód. Wody mogą być zgromadzone w wodonośnych warstwach skał. Natomiast projektując nowy dom czy urządzając mieszkanie, staramy się uniknąć żył wodnych, które wg radiestetów mogą mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie, chociaż nauka tego nie potwierdza.

Źródlana woda kojarzy się natychmiast z zimnym, gaszącym pragnienie napojem czego nie można powiedzieć o wodzie morskiej. Jest ona tak zasolona, że wypicie około ½ litra może pozbawić życia dorosłego człowieka. Ileż razy zdarzało się, że rozbitkowie mając dookoła wyłącznie wodę, ginęli z pragnienia na środku oceanu. Mniejsze akweny nazywamy zbiornikami wodnymi. Mogą one być jak większość naturalne, ale też sztuczne. Zwierzęta korzystają z wodopoju, my natomiast mamy do czynienia z wodociągiem, gdzie poziom zużycia wskazuje nam wodomierz. Natomiast na rzece poziom wody pokazuje wodowskaz, specjalna miarka szczególnie obserwowana w czasie powodzi, która w dawnym języku polskim była nazywana „ta powodzia”. Kiedy nurkujemy, posługujemy się zegarkiem lub innym sprzętem wodoodpornym albo wodoszczelnym. Najbardziej chyba znanym choć niedostępnym środkiem poruszania się jest łódź podwodna zwana też okrętem podwodnym, która jako żółta pojawiła się w przeboju Bitlesów. Cywilom bardziej służy wodolot, który na wodzie może uzyskać prędkość dochodzącą nawet do 100 km/godz., a jego pierwsza konstrukcja powstała już w 1906 roku. Wodnopłat albo wodnosamolot zwany też hydroplanem to najpopularniejszy i czasem jedyny środek transportu na niedostępnych terenach brazylijskiej dżungli. Wodowisko to lądowisko dla takich samolotów. Znamy też pojęcie wodnoszybowca. My znamy inne wolniejsze środki transportu na rzekach i kanałach. To tramwaje wodne znane choćby z Wenecji czy dalekiego Bangkoku w Tajlandii, które stanowią podstawę poruszania się w nietypowym terenie. Woderami, czyli wysokimi butami gumowymi posługują się wędkarze szczególnie na niezbyt głębokich wodach rzek górskich. Wodowanie ma dwa znaczenia. To najczęstsze to uroczystość spuszczania statku na wodę po zakończeniu jego budowy, co najczęściej wiąże się z chrztem jednostki wodnej. Drugie to awaryjne posadzenie samolotu na wodzie, czego przykład mieliśmy ostatnio na wodach Zatoki Hudson w wykonaniu bohaterskiego pilota amerykańskich linii lotniczych. Dawniej powszechnie, a obecnie już tylko sporadycznie, w czasie awarii spotkamy się z pojęciem woziwoda. Próba wody to okrutna metoda ordaliów, czyli sądu bożego stosowana w XVI-XVIII wieku. Była to metoda ustalania winy wobec kobiet posądzanych o czary. W gorącej próbie wody zanurzona w ukropie ręka bez pojawiających się po niej obrażeń świadczyły o niewinności. W zimnej próbie kobiecie związywano kończyny i wrzucano do rzeki. Winna nie zanurzała się i była skazywana na stos, a niewinna się topiła. Woda święcona towarzyszy rytuałom kościelnym, a chrzest z wody oznacza możliwość dokonania chrztu zwykłą wodą przez osobę świecką w wypadku zagrożenia życia nowo narodzonego dziecka. Dramatyczna obawa przed czymś, zrodziła powiedzenie „bać się jak diabeł święconej wody”.

Małe urządzenia i obiekty przynoszące nam ulgę w gorące dni to wodotrysk, czyli fontanna i oczko wodne często obsadzone roślinami wodnymi i pełne kolorowych rybek. Kurtyna wodna to specjalnie, sztucznie wytworzona ściana wody, która zabezpiecza przed rozprzestrzenianiem się pożaru. Ale mówimy też ściana wody na wyjątkowo obfity i gwałtowny deszcz najczęściej w lecie. Kiedy ucichnie wiatr to na stawach i jeziorach woda jest tak spokojna, że odbija wizerunek otoczenia, a my określamy to jako pojęcie lustra wody. Znak wodny zwany też filigranem to niewidoczny na banknotach, a możliwy do obejrzenia pod światło sposób zabezpieczenia przed fałszerstwem. W ostatnim czasie pojawił się też cyfrowy znak wodny. Jest to technologia służąca do oznaczania plików dźwiękowych. Fajka wodna to specjalne urządzenie o wielu ustnikach towarzyszące rytuałowi powszechnemu w krajach arabskich i sposobowi na spędzanie wolnego czasu przez mężczyzn. Wdychany dym przechodząc przez wodę, oczyszcza się i ochładza. Do dnia dzisiejszego popularną choć nie edukacyjną zabawką dla dzieci jest pistolet wodny. Mąciwoda to ktoś, kto próbuje wywołać zamieszanie, z którego może skorzystać, a paliwoda to ktoś, kto bez namysłu popełnia czyny, których skutki odczuwa czasem bardzo boleśnie. Określając wyjątkowo dalekie pokrewieństwo, mówimy o kimś siódma woda po kisielu. Wodnik, czyli Aquarius to gwiazdozbiór oraz jeden z 12 znaków Zodiaku, ale też popularny bohater bajek dla dzieci Wodnik Szuwarek.

Wodniacy to ogólnie ludzie związani z żeglarstwem, kajakarstwem i innymi formami wypoczynku na wodzie. Ogólnie mówimy o sportach wodnych z wydzieleniem motorowodnych, a zawodników popularnie nazywamy motorowodniakami, spośród których na świecie najbardziej znany jest Waldemar Marszałek. Od dawna znana jest piłka wodna, skoki do wody, a nieco później pojawiły się narty wodne.

Mamy różne przeszkody wodne, a szczególną jest zapora wodna, czyli tama, która chroni przed powodzią i umożliwia gromadzenie wody pitnej. Zainstalowana na niej elektrownia wodna zaopatrzona w turbinę wodną dostarcza energii elektrycznej i wiąże się z pojęciem energetyki wodnej. Z innych urządzeń mamy śluzę wodną, wodne koło, czyli silnik wodny znajdujący zastosowanie w młynie wodnym. Stacja wodna to charakterystyczna wysoka wieża, niejednokrotnie o pięknych rozwiązaniach architektonicznych w obrębie dworców kolejowych, służąca do niedawna uzupełnianiu wody przez parowozy, które niestety odeszły już do lamusa. Niewód to ciągnione narzędzie do połowu ryb, używane głównie do pracy na zamarzniętych jeziorach. Ogólnie mówimy o budownictwie wodnym, którego fachowcy zdobywają wykształcenie najczęściej na politechnikach i uniwersytetach rolniczych - np. do lat 90-tych w Politechnice Krakowskiej był Wydział Budownictwa Wodnego. Dostarczaniem wody i odprowadzaniem ścieków zajmują się zakłady wodno kanalizacyjne, a skrót Wod-Kan dotyczy rzemiosła zajmującego się naprawą domowych urządzeń wodnych. WOPR to bardziej rozpoznawalny skrót Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którego członkowie niosą pomoc oraz przestrzegają przed skokami na główkę do płytkiej wody, co niesie poważne konsekwencje. Jeden z klubów płetwonurków nosi nazwę Kurka wodna – z nazwą tą spotkaliśmy się powyżej kilkukrotnie. Bractwo Czarnej Wody to organizacja społeczna promująca wspomnianą wyżej gminę o tej nazwie i rzekę Wdę zwaną również Czarną Wodą. W ostatnich latach powstało w Polsce sporo parków wodnych zapewniających wielostronną rekreację, opartą głównie na wodzie. Ustawa Prawo Wodne dotyczy gospodarowania wodą, a na jego podstawie tworzy się spółki wodne do zaspokajania potrzeb tej gospodarki.

Jakże często widzimy napisy: skażona woda, woda niezdatna do picia, woda zdatna do picia po przegotowaniu. Czasem w jej oczyszczeniu może pomóc filtr do wody. Coraz popularniejsze stają się odkurzacze wodne skuteczniejsze w utrzymaniu porządku w domu. Wodnica to linia teoretyczna kadłuba statku lub jachtu. Natomiast Wodnice to inaczej demony wodne Słowiańszczyzny. W malarstwie spotkamy się z wodnymi technikami, które posługują się farbami o spoiwie rozpuszczalnym w wodzie jak akwarela, gwasz i niektóre odmiany chudej tempery. Od wody wywodzą się też nazwiska takie jak np. piosenkarza, muzyka i kompozytora Zbigniewa Wodeckiego, piłkarza olimpijczyka Gerarda Wodarza, artysty malarza Jana Wodyńskiego i historyka farmacji Bartłomieja Wodyńskiego, profesora fizyki jądrowej Jerzego Wiktora Niewodniczańskiego, posła Wiesława Wody. Także szereg innych jak Wodała, Wodara, Wodejko, Woderski, Wodka, Wodniak, Wodnicki, Wodo, Wodosławski, Wodziak, Wodziański, Wodzień czy Nadwodny.

W kontekście wody nie możemy zapomnieć o kuchni. Wodzianka, na Śląsku wodzionka, to bardzo rzadka w konsystencji i najuboższa z zup na bazie wrzącej wody i czerstwego pokrojonego chleba oraz roztartego czosnku i tłuszczu. Do dietetycznych dań należą jarzyny z wody i ryby z wody jak pstrąg, lin, szczupak. Starsze osoby z sentymentem wspominają dawne, smaczne bułki wodne z błyszczącą skórką. Do wody ze starej, wiekowej studni na rynku w Wadowicach przylgnęła nazwa Woda Papieska. Woda kwiatu pomarańczowego to płyn o intensywnym zapachu do aromatyzowania ciast, deserów i innych dań. W dawnej kuchni istniało pojęcie wolnej wody, czyli wody letniej. Nie możemy zapomnieć o czymś mocniejszym z grupy alkoholi jak woda ognista czy złota woda zwana też goldwasserem, w której pływają skrawki cieniuteńkiej złotej folii. Woda życia, czyli Aqua vitae po przystosowaniu do języka polskiego to okowita, albo szczególnie na Podhalu pieszczotliwie nazywana okowitką. Trzeba jednak pamiętać, że nadużycie którejkolwiek z nich zmusi nas do sięgania po ludowy sposób terapeutyczny, jakim jest popularna woda spod ogórków.

Warto podać choćby trzy ciekawe sentencje łacińskie z wodą: Aqua haeret – co tłumaczymy, woda się zatrzymuje, czyli sprawa nie idzie, są trudności czy Aqua et panis est vita canischleb i woda to życie psa oraz Aqua furtivae dulcioreswoda kradziona słodsza.

Zaprezentowane nazwy wody dotyczą języka polskiego, a przecież w naszym języku utrwaliły się i funkcjonują jak własne, nazwy z języka greckiego takie jak: hydrant, hydrofor, hydrologia, hydrofobia, hydroakustyk, hydrobiologia, czy mityczna dziewięciogłowa Hydra lernejska, o której pisał też Adam Mickiewicz „…kto w kołysce łeb urwał Hydrze…” Obecnie te odrastające głowy Hydry tłumaczymy jak wieczne i niekończące się kłopoty. W farmacji i chemii przedrostka hydro- mamy tak dużo, że nie ma tu miejsca na ich podawanie. Z języka łacińskiego mamy takie jak: akwarium, akwen, akwedukt, akwalung, akwarele, akwatinta, akwaforta, akwamaryna. Z języka niemieckiego mamy popularną wasserwagę, czyli poziomicę.

Hasłem przewodnim tegorocznego Światowego Dnia wody jest: „Wspólna woda – wspólne szanse”

A dlaczego wystawa ekslibrisu w Muzeum Farmacji Uniwersytetu Jagiellońskiego, które obok Bazylei i Heidelbergu należy do najważniejszych tego typu muzeów w świecie? Po pierwsze dlatego, że woda w dawnej i współczesnej aptece oraz całej farmacji ma niezaprzeczalne i ugruntowane znaczenie. A po drugie dlatego, że sam jestem farmaceutą i od wielu lat bardzo mocno z muzeum związany, a jednocześnie jestem autorem prezentowanych ekslibrisów, które tworzę od ponad 20 lat. W blisko 200 ekslibrisach prezentuję zbiorniki wodne, rzeki, sprzęt i urządzenia wodne, żaglówki łódki i kajaki. Wiele jest ryb i innych zwierząt związanych z wodą, rośliny wodne. Także fale wodne na rzekach i na morzu oraz krople deszczu.

Drodzy Czytelnicy. Mam nadzieję, że te przydługie wywody na temat wody nie zanudziły Was skutecznie i nie uznacie tego jako wodolejstwo z mojej strony. Zaprezentowany tekst raczej nie jest wodnisty choć pełno w nim wody.

 

 

Top