Kto wprowadza konsumentów w błąd

Program
"Woda dla zdrowia"

 


 Kto wprowadza konsumentów w błąd

 Krajowej Izbie Gospodarczej „Przemysł Rozlewniczy” nie spodobało się, że na portalu „Woda dla zdrowia” rozpoczęliśmy akcję edukacyjną pod hasłem „Woda dla zdrowia matki i przyszłego pokolenia” .

 Akcja ta ma na celu wyjaśnienie kobietom w ciąży i matkom karmiącym, że istnieje możliwość uzupełnienia niedoboru potrzebnych organizmowi biopierwiastków poprzez picie wód mineralnych, zawierających niezbędne mikroelementy. Szczególnie nie spodobało się to, że zwracamy uwagę, iż „zwykłe wody źródlane o niskiej mineralizacji” nie mogą służyć temu celowi, a picie ich w dużych ilościach może spowodować zwiększanie deficytu najważniejszych biopierwiastków w organizmie kobiet i ich potomstwa, co nie służy ich zdrowiu. Uzasadniała to w swoim artykule przewodnicząca Rady Naukowej Programu „Woda dla zdrowia” prof. dr hab. Alfreda Graczyk, wybitna uczona zajmująca się od wielu lat znaczeniem biopierwiastków dla zdrowia.

 Pomówieni zostaliśmy o to, że wprowadzamy konsumentów w błąd i wystosowano do nas ostry protest oraz zostaliśmy wezwani poprzez wynajętą kancelarię adwokacką jak też na stronie internetowej KIG „PR”, do zaniechania takich działań i usunięcia z naszej strony materiałów na ten temat. Zażądano też okazania odpowiednich badań naukowych potwierdzających nasze informacje. Materiał na ten temat, usunęliśmy z naszego portalu, do czasu zajęcia oficjalnego stanowiska w tej sprawie przez Polskie Towarzystwo Magnezologiczne im. prof. Juliana Aleksandrowicza, które patronuje tej akcji.

 Na posiedzeniu Zarządu Głównego PTMag w dniu 6 września 2009 r. w Nałęczowie szeroko omówiono tę sprawę, w wyniku czego sformułowano oświadczenie, w którym stwierdzono, że wszelkie podane informacje w publikacjach na portalu „Woda dla zdrowia” oparte są o udokumentowaną wiedzę naukową dotyczącą spraw poruszanych przez autorów. Nie ma więc podstaw do kwestionowania zawartych tam informacji. Oświadczenie to przekazano Krajowej Izbie Gospodarczej „Przemysł Rozlewniczy”. Pomimo że upłynął już jakiś czas, Izba nie opublikowała go na swojej stronie internetowej. W związku z tym zmuszeni jesteśmy do wyjaśnienia tego problemu i zaprezentowania stanowisk obu stron w tej sprawie.

 Ponieważ historia lubi się powtarzać, sprawa ta przypomina podobny przypadek z ubiegłego wieku, kiedy to doprowadzono do administracyjnego zakazu produkcji pierwszych w Polsce preparatów magnezowych z dolomitu opracowanych z inicjatywy prof. Juliana Aleksandrowicza. Wtedy doprowadziła do tego niewiedza i zawiść, a teraz ignorancja i chęć zablokowania publikacji, niewygodnej dla niektórych wiedzy, Pomimo tego dzisiaj już nikt rozsądny nie podważa znaczenia magnezu dla zdrowia człowieka, preparatów magnezowych ciągle przybywa, a wody mineralne coraz bardziej doceniane są przez konsumentów.

Jeżeli zabiera się głos na ten temat i stwierdza, że: żadne uznane badania naukowe na świecie, nie potwierdzają przytoczonej przez autorkę i portal „Woda dla zdrowia” teorii, to wskazuje to na nieznajomość publikacji na poruszane tematy, a nawet treści artykułu dr Teresy Latour i Michała Drobniaka, który zamieszczony jest w "przypisach" do tego protestu, a tam akurat jest sporo argumentów potwierdzających nasze informacje i zaprzeczające temu, co napisano w tym proteście.

 Sugeruje się, powołując się na definicję, że wody mineralne mają jakiś nieokreślony zły wpływ na zdrowie, „ze względu na to, że zgodnie z definicją wody te mogą zawierać w swoim składzie znaczącą ilość minerałów mogących mieć wpływ na procesy fizjologiczne człowieka”. Tymczasem ten fragment definicji mówi, że wody mineralne charakteryzują się: „właściwościami mającymi znaczenie fizjologiczne, powodującymi korzystne oddziaływanie na zdrowie ludzi”. Warunkiem tego jest znacząca zawartość w wodzie składników mineralnych, a nie ich brak lub minimalne ilości.

 Skoro ktoś czuje się tak bardzo zniesmaczony, że tzw. „naturalne wody źródlane” nazywamy „zwykłymi wodami źródlanymi”, to musi jednak zrozumieć, że nic takiego niezwykłego w tych wodach nie ma, w przeciwieństwie do wód mineralnych, a Komisja Europejska też nie akceptuje nazwy: „naturalne wody źródlane” i nakazała zastąpić ją nazwą „wody źródlane”, zgodnie z definicją znajdującą się w dyrektywie Parlamentu Europejskiego 80/777/EWG.

Jeżeli zaś ktoś ubolewa pomimo tego, że „dyskredytuje” się wody źródlane i chce na siłę wmówić opinii publicznej, że są one tyle samo warte co wody mineralne, to po prostu ignoruje zapis w § 3 p. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dn. 29 kwietnia 2004 r.

, który jasno mówi czym różni się woda mineralna od wody źródlanej. A napisane jest tam, że: „Naturalną wodą mineralną jest woda .... charakteryzująca się stabilnym składem mineralnym oraz właściwościami mającymi znaczenie fizjologiczne, powodującymi korzystne oddziaływanie na zdrowie ludzi”, natomiast naturalna woda źródlana nie ma tych walorów, bo jest to woda.....nieróżniąca się właściwościami i składem mineralnym od wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, określonej w przepisach o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę”, czyli mówiąc wprost - nieróżniąca się pod tym względem od wody, jaka ma też płynąć z kranu. Jest to chyba dość jasne, ale niestety inaczej rozumie to autor tego protestu i takie wypaczone wyobrażenia o wodzie przekazuje się potem w wypowiedziach dla prasy, tworzy się pseudonaukowe teorie na ten temat i stosuje powszechnie w reklamie. I nad tym trzeba ubolewać, że konsumenci wprowadzani są w błąd takimi nieprawdziwymi informacjami.

 Mamy nadzieję, że otrzymane od Zarządu Głównego PTMag merytoryczne wyjaśnienia tych kwestii i wskazana literatura pozwoli autorowi tego protestu na bardziej racjonalne spojrzenie na ten problem i zrozumienie, jaką krzywdę wyrządza nie tylko konsumentom, ale także organizacji, którą reprezentuje i jej członkom, stawiając ich w dwuznacznej sytuacji. Odnosimy się tu do „autora”, chociaż być może jest to jakiś kilkuosobowy zespół autorski, bo nie sądzimy by pod tym dziełem, podpisała się cała Izba, w której jest wielu mądrych i rozsądnych ludzi. 

Pomimo tego wszystkiego, nic nie stoi na przeszkodzie z naszej strony do rzeczowej współpracy z każdym, w tym i z Krajową Izbą Gospodarczą „Przemysł Rozlewniczy” w zakresie prawidłowej edukacji konsumentów. 

Tadeusz Wojtaszek
Kierownik Programu
„Woda dla zdrowia”
 


 Protest Krajowej Izby Gospodarczej "Przemysł Rozlewniczy"

 Izba sprzeciwia się dyskredytowaniu naturalnych wód źródlanych

 W ostatnich dniach w portalu internetowym „Woda dla zdrowia" prowadzonym pod patronatem „Polskiego Towarzystwa Magnezjologicznego" pojawił się artykuł zapowiadający akcję edukacyjną pod hasłem „Woda dla zdrowia matki i przyszłego pokolenia". Autorem artykułu jest prof. dr hab. Alfreda Graczyk, kierownik Pracowni Biochemii i Spektroskopii w Instytucie Optoelektroniki Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, Przewodnicząca Komitetu Naukowego Programu "Woda dla Zdrowia" Polskiego Towarzystwa Magnezjologicznego.

 W artykule autorka stwierdza, że z badań w wielu ośrodkach naukowych wynika, iż jedną z przyczyn niedoboru ważnych dla zdrowia biopierwiastków jest spożywanie wody źródlanej o niskiej zawartości składników mineralnych. W opinii autorki dla swojego zdrowia i zdrowia dziecka, kobiety w ciąży i okresie laktacji powinny wybierać do picia wody mineralne z dużą zawartością biopierwiastków, przede wszystkim magnezu, wapnia i jodu. W innym akapicie stwierdza z kolei, że wskutek intensywnego nawadniania „zwykłymi wodami źródlanymi" zwiększa się deficyt magnezu, wapnia i jodu, co skutkować może zaburzeniami przebiegu ciąży, poronieniami (szczególnie w pierwszym trymestrze), przedwczesnymi porodami oraz możliwymi zaburzeniami w rozwoju płodu.

 Krajowa Izba Gospodarcza „Przemysł Rozlewniczy" stanowczo sprzeciwia się rozpowszechnianiu powyższych nieprawdziwych informacji, które wprowadzają w błąd opinię publiczną, a zwłaszcza konsumentów naturalnych wód mineralnych i źródlanych. W artykule wyraźnie dyskredytuje się naturalne wody źródlane nazywając je niezgodnie z oficjalną nomenklaturą „zwykłymi wodami źródlanymi o niskiej mineralizacji" oraz bezpodstawnie straszy się konsumentów, podając nieprawdziwe informacje oraz przykłady schorzeń i innych dolegliwości zwłaszcza kobiet w okresie ciąży i laktacji w przypadku picia takich wód.

 Należy zwrócić uwagę na to, że naturalne wody źródlane dopuszczone do obrotu na terenie naszego kraju spełniają wymagania określone przepisami krajowymi i wspólnotowymi UE. W zakresie wymagań fizykochemicznych, wody te odpowiadają parametrom określonym w „Rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi" i są w pełni bezpieczne do konsumpcji przez wszystkich konsumentów, w tym również małe dzieci, kobiety w ciąży czy w okresie laktacji. Nie ma również określonych limitów w jej spożywaniu. Autorka artykułu podważa wiec wiarygodność przepisów zarówno krajowych, jak i europejskich. W przypadku naturalnych wód mineralnych, przeciwnie do informacji zawartych w omawianym artykule, istotne jest limitowanie ich spożywania zwłaszcza w okresie ciąży i laktacji ze względu na to, że zgodnie z definicją wody te mogą zawierać w swoim składzie znaczącą ilość minerałów mogących mieć wpływ na procesy fizjologiczne człowieka.

 Należy podkreślić, że w opracowanym przez krajowych ekspertów Instytutu Żywności i Żywienia modelu prawidłowego żywienia, podstawowym źródłem minerałów i innych substancji odżywczych dla człowieka jest zróżnicowana i dobrze zbilansowana dieta.

 Podstawowa rola wody w tej diecie to prawidłowe nawadnianie, bez którego funkcjonowanie organizmu w tym również transport substancji odżywczych byłby niemożliwy. Zawartość minerałów dostarczanych ze spożywaną wodą ma znaczenie marginalne.

 Ze względu na to, że żadne uznane badania naukowe na świecie, nie potwierdzają przytoczonej przez autorkę i portal „Woda dla zdrowia" teorii o szkodliwym działaniu naturalnych wód źródlanych na organizm człowieka, Krajowa Izba Gospodarcza „Przemysł Rozlewniczy" stanowczo domaga się niezwłocznego usunięcia ww. materiałów oraz żąda okazania odpowiednich badań naukowych potwierdzających tę teorię, celem przedstawienia ich do oceny przez uznanych krajowych lub europejskich ekspertów.

Pobierz opinię nt. wody dejonizowanej na stan zdrowotny ludności autorstwa dr Teresy Latour oraz Michała Drobnika

 


 

Przywołane źródła:
Journal of Elementology
Woda mineralna jako źródło wybranych składników mineralnych w diecie
Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dn. 29 kwietnia 2004 r.

 

Top