Latoszyn

 

 

 


 

INFORMACJE PRASOWE

Grudzień 2007 r.
Styczeń 2008 r.

 

 

Plany poddębickiego Latoszyna Zdroju. Reaktywacja

Jest szansa na reaktywację znaczącego niegdyś uzdrowiska w poddębickim Latoszynie.  Już w XVI wieku pisano, że biją tu źródła leczące "wszelkie niemoce".

Źródła w Latoszynie to nie jest okrycie ostatnich lat. Od wieków miejscowość ta znana była  ze znakomitych wód leczniczych, wypływających u podnóża wzniesienia Palana Gera, niegdyś ośrodka prasłowiańskiego kultu. Prawdopodobnie miejscowa ludność instynktownie czuła, że ta specyficznie pachnąca woda ma właściwości lecznicze. Obficie z niej korzystano w odległych czasach, spostrzegając ze zdumieniem, że pomaga na wiele dolegliwości.

Zachowało się źródło pisane, bodaj pierwsze, dotyczące latoszyńskich źródeł. Oto w 16 wieku poeta Henryk Leciejewski notuje, że biją tu źródła, leczące „wszelkie niemoce”. Tak zaczęła się sława Latoszyna. Wieść o zdrowotnych źródłach szybko rozeszła się po świecie: juz w 17 stuleciu w Latoszynie znajdowało się znane kąpielisko! Dwa wieki później funkcjonował tu już  Zakład Zdrojowo-Kąpielowy hrabiego Mokrskiego, oparty na mineralnych wodach źródlanych. Sama wieś zaś słynęła z przyrodolecznictwa, prowadzonego w chałupniczy sposób.

Z tego to okresu- 2 połowy 19 stulecia pochodzą- co niezmiernie istotne- dwie analizy chemiczne wody zdrojowego źródła. Wykonał je tarnowski aptekarz Reid, stwierdzając, że woda tutejsza zawiera 0,7 procentową  wodę chlorkowo- siarczanowo-sodowo-wapniową. Wkrótce jednak huragan i pożar zniszczyły mieszczący się tu zakład.  Na kilka lat przed wybuchem wojny, w 1932 roku na miejscu starego zakładu wybudowano nowoczesne jak na tamte lata łazienki, pensjonaty i karczmę. Zakład stał się sławny w kraju, zjeżdżali do niego- trudno w to dziś uwierzyć- kuracjusze z całej Polski, przedkładając pobyt w Latoszynie nad leczenie w Szczawnicy czy Krynicy.

„Koszty całodziennego utrzymania (śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja) wynoszą w kuchni zakładowej 2,50 do 3,50 zł. Dla uprzyjemnienia pobytu gości posiada Zakład bibliotekę, radio itp. Kuracjusze mogą korzystać ze spacerów w otaczającym Zakład 800 morgowym lesie. W odległości pół km. od Zakładu przepływa rzeka Wisłoka, co umożliwia kuracjuszom korzystanie z kąpieli rzecznych i słonecznych. Niesłychanie niskie, wybitnie kryzysowe ceny, gdyż czterotygodniowy pobyt nie przeniesie  kwoty 100 do 120 zł. , umożliwiają pobyt najszerszym warstwom. Ze względu na niskie ceny pobyt w Latoszynie wskazany jest również dla osób zdrowych, pragnących wypoczynku na łonie przyrody, gdyż koszty utrzymania nie przekraczają koszów utrzymania w mieście”.

W taki oto, jakże malowniczy sposób, zachęcała kuracjuszy do przyjazdu do Latoszyna  ówczesna dyrekcja „Zakładu Zdrojowo-Kąpielowego w Latoszynie obok Dębicy” -w materiałach reklamowych z latach 30-tych. Polecano tu „kąpiele siarczane i borowinowe z następującymi wskazaniami leczniczymi: reumatyzm, artretyzm, zapalenie stawów, następstwa po uszkodzeniu kości i mięśni, różne cierpienia nerwowe, choroby kobiece”. Zauważmy jeszcze kilka innych szczegółów, znakomicie ilustrujących, jak rozwinięte było uzdrowisko w Latoszynie: „Zakład posiada dwa pensjonaty, a także do wynajęcia oddzielne umeblowane pokoje, restauracje, sklep, dwie kuchnie są czynne przez cały sezon. Wikt pierwszorzędny, obsługa staranna, na miejscu słynne kąpiele żelazisto-siarczanowe pod dozorem lekarza. Sezon rozpoczyna się z dniem 15 maja”.

Upadek

Tętniący, zwłaszcza w latach 30-tych zdrój w Latoszynie podupadł zupełnie w czasie 2 wojny światowej i już się z upadku nie dźwignął. Przez długie powojenne lata nie było komu zająć się skarbem, prawdziwą perłą, jaką był- i hipotetycznie jest nadal!-Latoszyn. Pozostały tu jedynie leje studni, z których mieszkańcy do dziś czerpią lecznicza wodę. Dawny budynek łaźni przysposobiony został na leśniczówkę, która mieści się tam do dziś.

W stronę Latoszyna-Zdroju

Dopiero w nowej Polsce, po ustrojowych przemianach możliwy stał się powrót do dawnej świetności Latoszyna.  Zabiegi o przywrócenie dawnej świetności tym miejscom rozpoczął wójt gminy Dębica Stanisław Rokosz, gromadząc wokół siebie ludzi przekonanych do projektu, który początkowo wielu wydawał się mało realny. A jednak... Odtąd zabiegi wokół reaktywacji tu uzdrowiska stały się ”oczkiem w głowie” wójta...

W 1998 przeprowadzono badania zasobów wód podziemnych w istniejącej studni-odwiercie W-1.Uzyskano wówczas decyzję ministra środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa(maj 1999) zatwierdzającą  zasoby wód podziemnych o wydajności 1,3 metra sześciennego na godzinę wody siarczanowo- wapniowo -siarczkowej.  To był pierwszy krok we właściwym kierunku. Zasoby wód pozwalałyby na lokalizację tu pawilonu leczniczego na ok. 200 łóżek- w 4 oddziałach po 50 na każdym, wraz z zapleczem.

Obecnie gmina posiada grunt o łącznej powierzchni 2,3 ha, w całości przeznaczany pod projektowane uzdrowisko. Nadleśnictwo Dębica deklaruje pozwolenie na wykorzystanie przylegających terenów leśnych na urządzenie alejek spacerowych, miejsc wypoczynkowych, parku. Prowadzone są intensywne prace związane z opracowaniem programu funkcjonalno-przestrzennego ,który będzie podstawa do wykonania tzw. operatu uzdrowiskowego. W Strategii Rozwoju Województwa Podkarpackiego przewidziano utworzenie  nowego obszaru uzdrowiskowego i bazy sanatoryjnej dla Zakładu Przyrodo-leczniczego w Latoszynie. Plan zagospodarowania przestrzennego województwa uwzględnia to zadanie do realizacji.

Gmina posiada Operat Klimatyczny, dotyczący możliwości prowadzenia tu lecznictwa uzdrowiskowego. Opracowany on został przez doc. dr hab. Barbarę Krawczyk z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN-Zakład Klimatologii. Powstała Grupa Inicjatywna ,mająca promować budowę i renowację uzdrowiska. Patronat nad realizacją ambitnego zadania objął prof. Zbigniew Religa-minister zdrowia RP. Na zlecenie gminy Dębica krakowska Akademia Ekonomiczna wykonała m.in. analizę marketingową działalności przyrodoleczniczej, instytucjonalno-prawne uwarunkowania zakładu przyrodoleczniczego, plan finansowy uruchomienia zakładu, możliwość pozyskania środków finansowych przez zakład przyrodoleczniczy. Gotowa jest już koncepcja zakładu, przygotowana na zlecenie gminy przez mgr inż. architekta Pawła Spędzia z Dębicy.

Jaki będzie Latoszyn-Zdrój?

Oblicza się, że zakład przyjmował będzie ok. 3,5 tyś, pacjentów rocznie (130 stacjonarnych i 2000 ambulatoryjnych pacjentów). Baza noclegowa pomieści przynajmniej 110 łóżek. Posiadać ma dwa pawilony:

A- trzykondygnacyjny, zabiegowo-administracyjny, oraz
B- pensjonatowy, z usługami dodatkowymi na parterze i piętrze, oba pawilony połączone przewiązką.

Całkowity koszt budowy to kwota 10,6 mln. zł. Przyjmuje się, że koszt inwestycji, przy maksymalnej wersji 110 łóżek zwróci się po 8 latach ,lub nawet po 4 latach-w przypadku zwiększenia ilości łóżek do 170 i pełnym ich obłożeniu. Specjaliści wyliczają, że w Latoszynie- Zdroju powstanie 200 nowych miejsc pracy. Dodatkowymi, niewymiernymi profitami będzie m.in. rozwój turystyki i agroturystyki, zwiększenie produkcji zdrowej żywności w regionie, przyciąganie innych inwestycji w dziedzinie kultury i turystyki.


Artykuł został zaczerpnięty ze strony internetowej www.ugdebica.pl

Skomentuj ten artykuł poniżej
Top