Dom na wodzie


DOM NA WODZIE


DOMY NA WODZIE ANTIDOTUM NA ZMIANY KLIMATYCZNE?

W Holandii boom przeżywa nowa branża: domy na wodzie. W roku 2008 rusza sprzedaż w Niemczech. Ed Ditzel spełnił swoje marzenie. Taras jego domu leży nie tylko przy kanale Ijsselburg na południu Amsterdamu, lecz nawet bezpośrednio na wodzie. "Marzyłem o tym od dawna. Dom na wodzie daje mi poczucie bezgranicznej wolności" - mówi Ditzel. W związku ze zmianami klimatycznymi, a co za tym idzie – podnoszeniem się poziomu mórz, „budowa arki” staje się branżą przeżywającą prawdziwy boom. Coraz więcej Holendrów widzi w domach na wodzie sposób na zabezpieczenie się przed katastrofą klimatyczną. Mieszkaniec domu na wodzie nie musi z niczego rezygnować. Dom Ditzela wygląda w środku jak każdy inny dom: duża, otwarta kuchnia z dużym stołem Firma ABC Arkenbouw wybuduje w tym roku 60 podobnych domów. W ciągu piętnastu lat liczba pracowników wzrosła z czterech do czterdziestu pięciu. W roku 2008 firma liczy na co najmniej 100 zleceń. Domy na wodzie mocowane są do pali za pomocą grubych stalowych lin. Kiedy podnosi się stan wody, dom podnosi się razem z nią - nawet do pięciu metrów w górę lub w dół. Dom zaprojektował Mark van Ommen z ABC Arkenbouw. "To jest całkiem nowe poczucie pełni życia i moda", mówi van Ommen. "Jeszcze kilka lat temu ludzie uciekali daleko od wody. Woda była symbolem zagrożenia. Teraz szukają możliwości życia w symbiozie z wodą."  Firma van Ommena znajduje się w Urk, bezpośrednio przy kanale Ijsselmeer. Hala podobna jest do dużego kadłuba statku: ściany obłożone drewnem jak pokład statku, sufit wygięty jak fala. Pośrodku ogromnej hali znajduje się zbiornik wody - "port centralny", w którym pływają jeszcze niegotowe betonowe kadłuby. Dwóch pracowników wykłada gołe jeszcze betonowe kadłuby wełną mineralną. Materiały stosowane przy budowie domu na wodzie są dokładnie takie same, jak materiały stosowane przy budowie domu tradycyjnego. "Tajemnica tkwi jednak w kadłubach naszych arek" - mówi van Ommen. "Objętość, którą obejmujemy, jest większa od ciężaru. Dlatego nasze domy pływają - jak statek."

Kosztowne zabezpieczenie przed zmianami klimatycznymi

Jedna trzecia powierzchni Holandii leży poniżej poziomu morza. Dlatego obawy przed topnieniem lodowców nie są nigdzie na świecie tak duże, jak tu. Na ochronę kraju przed następstwami zmian klimatycznych rząd w Hadze przeznaczył do roku 2015 pięć miliardów euro. Pieniądze te są przeznaczane na podwyższanie wałów, poszerzanie plaż i zabezpieczanie wydm – zanim nadejdzie powódź. W międzyczasie domy na wodzie oferowane są przez ponad tuzin firm. Zazwyczaj nazwa mówi sama za siebie: Waterstudio, Desark, Ardesch i Spruyt Arkenbouw siebie. Dom na wodzie można kupić już od 150 000 euro. Coraz więcej Holendrów zabezpiecza się jednak we własnym zakresie - jak Ed Ditzel. Powodzie nie są mu już straszne. "Na lądzie piwnice są zalewane i wszystko jest przemoczone. My po prostu pływamy", mówi Ditzel. "Kiedy mieszka się tak blisko wody, staje się bardziej wrażliwym na środowisko. Dzisiaj uważam na zużycie energii w większym stopniu, niż jeszcze kilka lat wcześniej". Mieszkanie na wodzie ma jednak swój minus: ceny za "parcele" na kanałach w holenderskich miastach są przesadzone. "Żeby w ogóle dostać to miejsce musiałem jeszcze dokupić starą barkę mieszkalną, która tu cumowała", wspomina Ditzel. Barka została rozebrana i w ubiegłym roku odbudowana na nowo. Ditzel mieszka i pracuje teraz na wodzie jako agent ubezpieczeniowy. Dotychczas domy na wodzie są popularne przede wszystkim w Holandii. Marc van Ommen planuje właśnie w Amsterdamie całkiem nową dzielnicę miasta - dla około 40 "arek". Również w Utrecht buduje na zlecenie miasta - wzdłuż kanału w centrum miasta stanie 20 domów na wodzie. Ale Mark van Ommen chce sprzedać swoje arki również w innych krajach. Na rok 2008 zaplanował ustawienie domu wzorcowego w Düsseldorfie: "Na Renie to byłoby cudowne. Jednak otrzymać zezwolenie jest bardzo trudno. W Niemczech nie ma takiej tradycji, jak u nas w Holandii" Również Hamburg byłby dla niego ciekawą lokalizacją dla domów na wodzie.

Tłum. Robert Susło, Handelsblatt

Źróło: www.ecoportal.com.pl

Streszczenie artykułu

Top