Uzdrowisko Muszyna


UZDROWISKO
MUSZYNA

Historia  uzdrowiska w Muszynie

Pierwsze wzmianki o muszyńskich zdrojach pojawiły się na początku XVIII wieku. Najwcześniej poznano się na źródłach z Żegiestowie, stąd sława tej miejscowości szła równolegle z Krynicą, a nawet ją wyprzedzała jeśli chodzi o walory klimatyczne i zdrojowe. Wszak, kiedy Jan Kiepura podjął decyzję o budowie wytwornego hotelu, to pierwszą lokalizację wskazał w Żegiestowie właśnie. Jeśli chodzi o Muszynę, to bardzo ważną datą jest lato 1878 roku, kiedy profesor chemii na Uniwersytecie Jagiellońskim Karol Olszewski dokonał pionierskich badań źródeł w Szczawiku i Jastrzębiku. Później badane były kolejne źródła i w 1911 roku zostało uporządkowane, czyli przystosowane do pobierania wody źródło nazwane Grunwaldem w dzielnicy Zakościele w Muszynie. Zdaniem Stanisława Heilmana i Jerzego Krzysia, autorów cennej publikacji poświęconej narodzinom muszyńskiego uzdrowiska, a pomieszczonej w Almanachu Muszyny w 2001 roku, w 1927 roku było już czynnych siedem ujęć szczaw wapniowo-żeliazistych w samej Muszynie. A przecież niejako w zanadrzu były też bardzo bogate źródła w okolicach tej miejscowości.

Sława Muszyny rosła. Ale tzw. złote lata nastąpiły, kiedy burmistrzem został Antoni Jurczak. Pełnił on tę funkcję od 1912 roku do 1938 roku. W latach 20. ubiegłego wieku, penetrował Beskid Sądecki profesor geologii UJ Jan Nowak. W Muszynie (1929 r.) wskazał, gdzie należy dokonać odwiertów – było to Zapopradzie. Na cześć burmistrza Jurczaka źródło nazwano Antoni i czynne jest do dzisiaj. W zbudowanej przed paroma laty pijalni, kuracjusze delektują się „jedną z najsilniejszych szczaw wapniowo-magnezowych w Polsce” jak odnotowano w podręczniku balneologicznym w 1936 roku. Na bazie zapopradzkich odwiertów wybudowano łazienki i pijalnię. W 1930 roku burmistrz Antoni Jurczak wpisał Muszynę do Związku Uzdrowisk Polskich. Tym sposobem na stacji kolejowej zawieszono napis – Muszyna Zdrój! W 1936 roku na Zapopradziu dokonano kolejnego bogatego w wodę odwiertu i na cześć żony doktora Seweryna Mściwujewskiego nazwano go Wandą. Była to woda mineralna, jak ją określili ówcześni hydrogeolodzy „zimna, przezroczysta, o dobrym, kwaśnym smaku.” Muszyńskie władze samorządowe pod wodzą burmistrza Antoniego Jurczaka prowadziły mądrą politykę: wszelkie dochody związane z eksploatacją źródeł, a więc ze sprzedaży wody, korzystania z łazienek i plaży nad Popradem, zasilały kasę miejską. W budynku, gdzie dzisiaj jest siedziba Prokuratury Rejonowej w Muszynie istniał prywatny zakład kąpielowy Józefa Krówczyńskiego budowniczego m.in. Nowego Domu Zdrojowego, Nowych Łazienek, Sanatorium Kolejowego w Krynicy. W jego pobliżu dokonano odwiertu w 1935 roku, a źródłu nadano imię Milusia – na znak szacunku dla Mili, żony starosty nowosądeckiego Macieja Lacha.

űródło: Gazeta Krakowska, (KAN)

Top