|
Polskie uzdrowiska dysponują unikalnymi surowcami w skali europejskiej
|
Sanatoria dla młodych
„Moda na zdrowie” rozmowa z dr n. farm. Teresą Latour, kierownikiem Zakładu Tworzyw Uzdrowiskowych w Poznaniu o tym, że wypoczynek w sanatorium nie ma sobie równych. Czy młody człowiek ma szansę wyjechać do sanatorium w ramach NFZ? Wskazaniem do takiego wyjazdu może być np. alergia, ale nie skórna, tylko objawiająca się przewlekłymi problemami z układem oddechowym. Oczywiście także młodzi ludzie leczący układ krążenia czy chorzy na cukrzyce albo mający problem z układem moczowym powinni wyjechać w ramach NFZ. Natomiast sama chęć relaksu czy nawet wzmocnienia odporności nie będzie dla lekarza rodzinnego wystarczającą podstawą do wydania skierowania na kurację. Zachęcam jednak, by młodzi ludzie w takim przypadku wyjeżdżali do uzdrowisk indywidualnie. Nie muszą nawet mieszkać w sanatorium, wystarczy, że przyjadą do uzdrowiska i skorzystają z odpowiednich zabiegów, po konsultacji z lekarzem balneologiem. Ile powinna trwać kuracja w uzdrowisku? Dwadzieścia jeden dni. Tyle czasu potrzeba, by dała efekty. Wiem, że młodzi ludzie są niezwykle zajęci, powinni jednak zdawać sobie sprawę, że bardzo krotki wypoczynek „ładuje akumulatory” także na bardzo krótko. Absolutne minimum, by odnieść korzyści ze zmiany klimatu, to 10 dni. Zaczynanie niektórych zabiegów, np.inhalacji albo kuracji pitnej, nie ma sensu, gdy przebywamy w uzdrowisku krócej. Tygodniowe wyjazdy mają jednak sens, gdy chcemy korzystać z kinezyterapii, gimnastyki, popływać w morzu, brać kąpiele mineralne. Dlaczego sanatorium w uzdrowisku, a nie np. wyjazd do spa? Uzdrowisko to miejsce, które spełnia pewne warunki: ma surowce, takie jak wody lecznicze lub borowiny, czasem (np. Krynica-Zdrój) zarówno jedno, jak i drugie, panuje w nim tez mikroklimat wspomagający leczenie określonych schorzeń. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak bogatymi i niekiedy unikalnymi w skali europejskiej surowcami dysponują polskie uzdrowiska, np. Busko-Zdrój. Z kolei zabiegi proponowane w sanatoriach, np. kąpiele czy zawijania borowinowe, maja udowodnione działanie lecznicze w odróżnieniu od zabiegów proponowanych w spa. Nie każdy zabieg z borowiną w nazwie, np. masaż podwodny z dodatkiem borowiny, ma udokumentowane naukowo działanie lecznicze, np. przeciwzapalne. Tymczasem sanatoryjne kąpiele i zawijania borowinowe mogą naprawdę bardzo wspomóc osoby prowadzące siedzący tryb życia i uskarżające się na bóle kręgosłupa. Które uzdrowiska Pani poleca? Jeśli ktoś chce się tylko zrelaksować, a mieszka np. w Warszawie, nie musi zmieniać klimatu. Może wyjechać np. do Nałęczowa czy Konstancina. Osoby mające problemy z układem krążenia, po przebytych zawałach, wręcz nie powinny gwałtowanie zmieniać klimatu, np. jechać z Warszawy do Krynicy czy Szczawnicy. Jeśli ktoś wyjeżdża, by wzmocnić odporność, wskazane jest leczenie klimatyczne.W uzdrowisku leczenie się nie kończy. Kurację warto kontynuować w domu, kąpiele mineralne czy inhalacje, a nawet kurację pitną można stosować nadal przez określony czas, oczywiście pod kontrolą lekarza. |